Witam Wszystkich
bardzo dziękuję za środki przekazane w zeszłym roku
po raz kolejny każdy z nas może zadecydować o 1% swojego podatku.
Będziemy bardzo wdzięczni jeżeli zdecydujecie się przekazać 1% właśnie na Jagodę
która chłonie życie każdą cząsteczką i w każdej chwili
zebrane pieniądze będą przeznaczone głównie na środek leczniczy ratujący życie Jagody sprowadzany na import docelowy, oraz leki i rehabilitację
Wypełniając rubrykę w rocznym zeznaniu podatkowym należy wpisać:
KRS: 0000037904
a w rubryce "cel szczegółowy 1%" prosimy dopisać:
13856 Zajglic Jagoda
bez Waszej pomocy Jagoda nie miałaby szans
Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo zdrowia,
Agnieszka Wyrwik Zajglic, Mama,
tel 518-439-287
Łączna liczba wyświetleń
O mnie
- Pomoc dla Jagody
- Wojkowice, Śląskie, Poland
- mam ciężką chorobę metaboliczną potwierdzoną badaniami mitochondrialnymi ... wszyscy którzy chcą mi pomóc mogą to zrobić przez Fundację Dzieciom Zdążyć z Pomocą Wpłaty prosimy kierować na konto: Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą" Bank BPH S.A. 15 1060 0076 0000 3310 0018 2615 tytułem: 13856 Zajglic Jagoda Anna darowizna na pomoc i ochronę zdrowia można też dokonać wpłaty przez stronę Fundacji http://www.dzieciom.pl/13856
sobota, 9 lutego 2013
2013.02.08 antybiotyk
po kolejnych badaniach i braku poprawy ( a wręcz pogorszeniu ) wyników badań
Jagoda od dzisiaj dostaje antybiotyk
biedna śpi w siedzisku, w pozycji półsiedzącej , bo w tej pozycji łatwiej jej oddychać
oby antybiotyk pomógł
Jagoda od dzisiaj dostaje antybiotyk
biedna śpi w siedzisku, w pozycji półsiedzącej , bo w tej pozycji łatwiej jej oddychać
oby antybiotyk pomógł
poniedziałek, 4 lutego 2013
2013.02.04
dzisiaj poniedziałek
od wczoraj nie podaję leków obniżających gorączkę
wyniki moczu nie poprawiły się mimo podawanych leków
drogi oddechowe są zapchane
od wczoraj nie podaję leków obniżających gorączkę
wyniki moczu nie poprawiły się mimo podawanych leków
drogi oddechowe są zapchane
czwartek, 31 stycznia 2013
2013.01.31 gorączka
dzisiaj pojawiła się gorączka, powyżej 39
zbiłam ją lekami przeciwgorączkowymi i zimnymi okładami
przyszła lekarka, osłuchała, przebadała, nic niepokojącego nie zauważyła
zaznaczę, że jest to bardzo dokładna lekarka, bardzo zaangażowana w swoją pracę
dała skierowanie na poranne badanie moczu
ponieważ gorączka wróciła , postanowiłam zbadać mocz paskami które mam w domu
wszystkie wyniki poza cukrem są zawyżone
zobaczymy jak minie nam noc
mam nadzieję, że opanuję sytuację i obędzie się bez szpitala
Jagoda jest za słaba na szpital
zbiłam ją lekami przeciwgorączkowymi i zimnymi okładami
przyszła lekarka, osłuchała, przebadała, nic niepokojącego nie zauważyła
zaznaczę, że jest to bardzo dokładna lekarka, bardzo zaangażowana w swoją pracę
dała skierowanie na poranne badanie moczu
ponieważ gorączka wróciła , postanowiłam zbadać mocz paskami które mam w domu
wszystkie wyniki poza cukrem są zawyżone
zobaczymy jak minie nam noc
mam nadzieję, że opanuję sytuację i obędzie się bez szpitala
Jagoda jest za słaba na szpital
czwartek, 24 stycznia 2013
środa, 16 stycznia 2013
16.01.2013 napady po prawie roku
Jagoda prawie rok nie miała napadów padaczkowych
Ostatni rok minął nam bardzo spokojnie w porównaniu do wcześniejszego
Tylko kilka wizyt w szpitalu, święta w domu
Latem przy dobrej pogodzie spacery, wiadomo, że nie mogłyśmy prowadzić całkiem swobodnego życia, wyjeżdżać gdzie i kiedy chcemy, pewne sfery życia musiały być bardzo mocno ograniczone
Ale i tak uważam, że to był cudowny rok dla Jagody
Niestety pod koniec zeszłego roku napady zaczęły powoli wracać
Najpierw powoli, mało widoczne, nie zapowiadającej większych problemów
Jednak od wczoraj Jagoda ma napady całymi seriami i chyba nadrobiła cały rok, napady są bolesne, bezwzględne, po których Jagoda bardzo płacze z bólu, które nie dają jej spać, ani odpocząć, a moje serce pęka bo nie mogę w żaden sposób jej pomóc , dla matki bezradność i poczucie bezsilności są bardzo trudne, patrzeć jak dziecko cierpi i nie móc nic zrobić
Na szczęście zawsze możemy liczyć na wsparcie naszych wspaniałych lekarzy, którzy zawsze wiedzą co robić i pomogli i tym razem
Na ten moment napady ustały i oby tak zostało
W tym momencie Jagoda gada ( po swojemu ) wydaje radosne dźwięki i ma czkawkę
Ostatni rok minął nam bardzo spokojnie w porównaniu do wcześniejszego
Tylko kilka wizyt w szpitalu, święta w domu
Latem przy dobrej pogodzie spacery, wiadomo, że nie mogłyśmy prowadzić całkiem swobodnego życia, wyjeżdżać gdzie i kiedy chcemy, pewne sfery życia musiały być bardzo mocno ograniczone
Ale i tak uważam, że to był cudowny rok dla Jagody
Niestety pod koniec zeszłego roku napady zaczęły powoli wracać
Najpierw powoli, mało widoczne, nie zapowiadającej większych problemów
Jednak od wczoraj Jagoda ma napady całymi seriami i chyba nadrobiła cały rok, napady są bolesne, bezwzględne, po których Jagoda bardzo płacze z bólu, które nie dają jej spać, ani odpocząć, a moje serce pęka bo nie mogę w żaden sposób jej pomóc , dla matki bezradność i poczucie bezsilności są bardzo trudne, patrzeć jak dziecko cierpi i nie móc nic zrobić
Na szczęście zawsze możemy liczyć na wsparcie naszych wspaniałych lekarzy, którzy zawsze wiedzą co robić i pomogli i tym razem
Na ten moment napady ustały i oby tak zostało
W tym momencie Jagoda gada ( po swojemu ) wydaje radosne dźwięki i ma czkawkę
poniedziałek, 14 stycznia 2013
1% podatku za 2012
Witam Wszystkich
po raz kolejny mogą Państwo zadecydować o 1% swojego podatku.
Będziemy bardzo wdzięczni jeżeli zdecydujecie się przekazać 1% właśnie na Jagodę
zebrane pieniądze będą przeznaczone na środek leczniczy ratujący życie Jagody sprowadzany na import docelowy, oraz leki
Wypełniając rubrykę w rocznym zeznaniu podatkowym należy wpisać:
KRS: 0000037904
a w rubryce "cel szczegółowy 1%" prosimy dopisać:
13856 Zajglic Jagoda
bez Waszej pomocy Jagoda nie miałaby szans
Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo zdrowia,
Agnieszka Wyrwik Zajglic, Mama,
tel 518-439-287
po raz kolejny mogą Państwo zadecydować o 1% swojego podatku.
Będziemy bardzo wdzięczni jeżeli zdecydujecie się przekazać 1% właśnie na Jagodę
zebrane pieniądze będą przeznaczone na środek leczniczy ratujący życie Jagody sprowadzany na import docelowy, oraz leki
Wypełniając rubrykę w rocznym zeznaniu podatkowym należy wpisać:
KRS: 0000037904
a w rubryce "cel szczegółowy 1%" prosimy dopisać:
13856 Zajglic Jagoda
bez Waszej pomocy Jagoda nie miałaby szans
Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo zdrowia,
Agnieszka Wyrwik Zajglic, Mama,
tel 518-439-287
niedziela, 23 grudnia 2012
24.12.2012 WIGILIA
z okazji Świąt Bożego Narodzenia
życzymy wszystkim
zdrowych, wesołych, spokojnych i rodzinnych Świąt
i szczęśliwego Nowego Roku
życzymy wszystkim
zdrowych, wesołych, spokojnych i rodzinnych Świąt
i szczęśliwego Nowego Roku
wtorek, 4 grudnia 2012
2012.12.04 urodziny
dzisiaj Jagoda skończyła 3 LATA
to niesamowite jak się zmieniła w tym czasie
ile osiągnęła i jakie zrobiła postępy
jesteśmy z niej bardzo dumni
jest cudownym promyczkiem radości
ma niesamowitą siłę i chęć życia
można brać z niej przykład
to niesamowite jak się zmieniła w tym czasie
ile osiągnęła i jakie zrobiła postępy
jesteśmy z niej bardzo dumni
jest cudownym promyczkiem radości
ma niesamowitą siłę i chęć życia
można brać z niej przykład
sobota, 24 listopada 2012
1% podatku za 2012 rok
Witam Wszystkich
po raz kolejny mogą Państwo zadecydować o 1% swojego podatku.
Będziemy bardzo wdzięczni jeżeli zdecydujecie się przekazać 1% właśnie na Jagodę
Jagoda jest pod skrzydłami Fundacji Dzieciom "Zdążyć z Pomocą"
Wypełniając rubrykę w rocznym zeznaniu podatkowym należy wpisać:
KRS: 0000037904
a w rubryce "cel szczegółowy 1%" prosimy dopisać:
13856 Zajglic Jagoda
Jeśli chcieliby Państwo wesprzeć moją córkę Jagodę proszę o przesłanie środków na konto:
Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą"
01-685 Warszawa, ul. Łomiańska 5
15 1060 0076 0000 3310 0018 2615
z dopiskiem:
13856 Zajglic Jagoda- darowizna na pomoc i ochronę zdrowia
Można też wpłacić pieniądze bezpośrednio przez stronę fundacji
http://www.dzieciom.pl/13856
zebrane pieniądze będą przeznaczone na środek leczniczy ratujący życie Jagody sprowadzany na import docelowy, oraz leki
bez Waszej pomocy Jagoda nie miałaby szans
Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo zdrowia,
Agnieszka Wyrwik Zajglic, Mama,
tel 518-439-287
po raz kolejny mogą Państwo zadecydować o 1% swojego podatku.
Będziemy bardzo wdzięczni jeżeli zdecydujecie się przekazać 1% właśnie na Jagodę
Jagoda jest pod skrzydłami Fundacji Dzieciom "Zdążyć z Pomocą"
Wypełniając rubrykę w rocznym zeznaniu podatkowym należy wpisać:
KRS: 0000037904
a w rubryce "cel szczegółowy 1%" prosimy dopisać:
13856 Zajglic Jagoda
Jeśli chcieliby Państwo wesprzeć moją córkę Jagodę proszę o przesłanie środków na konto:
Fundacja Dzieciom "Zdążyć z Pomocą"
01-685 Warszawa, ul. Łomiańska 5
15 1060 0076 0000 3310 0018 2615
z dopiskiem:
13856 Zajglic Jagoda- darowizna na pomoc i ochronę zdrowia
Można też wpłacić pieniądze bezpośrednio przez stronę fundacji
http://www.dzieciom.pl/13856
zebrane pieniądze będą przeznaczone na środek leczniczy ratujący życie Jagody sprowadzany na import docelowy, oraz leki
bez Waszej pomocy Jagoda nie miałaby szans
Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo zdrowia,
Agnieszka Wyrwik Zajglic, Mama,
tel 518-439-287
2012.11.24 uroki PEG-a i jesieni
witam wszystkich
chciałabym pisać tylko dobre wiadomości, ale niestety życie pisze inny scenariusz
od początku miesiąca Jagoda miała bardzo ciężkie chwile
najpierw pojawiły się problemy z PEG-iem
po konsultacji z chirurgiem padły słowa
"trzeba będzie powtórzyć operację i wymienić PEG-a"
nogi mi się ugięły
przechodzić przez to wszystko jeszcze raz...
później przyplątała się infekcja górnych dróg oddechowych
katar zalewał wszystko i bida mała się bardzo męczyła
radziłam sobie jak tylko potrafiłam, ssak, nebulizator, oklepywanie
z godziny na godzinę było tylko gorzej
pojawiły się nocne bóle brzucha
to było okropne
brzuszek robił się ogromny, twardy, jak tylko otwierałam wentylek od PEG-a to aż chciało go rozerwać, do tego Jagoda koniecznie chciała WYRWAĆ PEG-a
krzyczała z bólu najgłośniej jak potrafiła
pojechałam z nią na kontrolę, najpierw do chirurga, która wysłała nas na SOR gdzie zrobiono wszystkie niezbędne badania
byłam przygotowana na długi pobyt
min dwa tygodnie podawania antybiotyku dożylnie
okazało się jednak , że Jagoda ma cały brzuszek zagazowany
podano czopek, przepisano leki na wzdęcia i antybiotyk doustny na zapalenie górnych dróg oddechowych i wypisano nas do domu
jest zdecydowanie lepiej, Jagoda śpi spokojnie, w pozycji półsiedzącej
żeby nie zalewało płuc , brzuszek jest miękki
niby taka banalna sprawa, a dziecko się niesamowicie męczyło
teraz śpi, odsypia ciężkie dni i noce
ale jak się budzi to przeciąga się jak niedźwiadek i uśmiecha
jest to uśmiech mówiący - ojjj jak mi dobrze :)
chciałabym pisać tylko dobre wiadomości, ale niestety życie pisze inny scenariusz
od początku miesiąca Jagoda miała bardzo ciężkie chwile
najpierw pojawiły się problemy z PEG-iem
po konsultacji z chirurgiem padły słowa
"trzeba będzie powtórzyć operację i wymienić PEG-a"
nogi mi się ugięły
przechodzić przez to wszystko jeszcze raz...
później przyplątała się infekcja górnych dróg oddechowych
katar zalewał wszystko i bida mała się bardzo męczyła
radziłam sobie jak tylko potrafiłam, ssak, nebulizator, oklepywanie
z godziny na godzinę było tylko gorzej
pojawiły się nocne bóle brzucha
to było okropne
brzuszek robił się ogromny, twardy, jak tylko otwierałam wentylek od PEG-a to aż chciało go rozerwać, do tego Jagoda koniecznie chciała WYRWAĆ PEG-a
krzyczała z bólu najgłośniej jak potrafiła
pojechałam z nią na kontrolę, najpierw do chirurga, która wysłała nas na SOR gdzie zrobiono wszystkie niezbędne badania
byłam przygotowana na długi pobyt
min dwa tygodnie podawania antybiotyku dożylnie
okazało się jednak , że Jagoda ma cały brzuszek zagazowany
podano czopek, przepisano leki na wzdęcia i antybiotyk doustny na zapalenie górnych dróg oddechowych i wypisano nas do domu
jest zdecydowanie lepiej, Jagoda śpi spokojnie, w pozycji półsiedzącej
żeby nie zalewało płuc , brzuszek jest miękki
niby taka banalna sprawa, a dziecko się niesamowicie męczyło
teraz śpi, odsypia ciężkie dni i noce
ale jak się budzi to przeciąga się jak niedźwiadek i uśmiecha
jest to uśmiech mówiący - ojjj jak mi dobrze :)
piątek, 9 listopada 2012
1% podatku za 2011 rok
witam serdecznie wszystkich
na subkonto Jagody wpłynęły pieniądze
które przekazali Państwo z 1% podatku za 2011 rok
bardzo dziękujemy wszystkim, którzy wskazali Jagodę w zeznaniu podatkowym
jesteśmy wdzięczni
na subkonto Jagody wpłynęły pieniądze
które przekazali Państwo z 1% podatku za 2011 rok
bardzo dziękujemy wszystkim, którzy wskazali Jagodę w zeznaniu podatkowym
jesteśmy wdzięczni
czwartek, 4 października 2012
2012.10.04
Jagoda zdobywa nowe umiejętności
potrafi już wyjąć smoczek z buzi, przełożyć go z ręki do ręki
podejmuje próby wsadzenia smoczka do buzi, które coraz częściej kończą się sukcesem
czasami ugryzie się w palec i wtedy jest wielki krzyk i zaskoczenie
coraz częściej bawi się zabawkami
i ciągle domaga przytulania, buziaków i czułości
potrafi już wyjąć smoczek z buzi, przełożyć go z ręki do ręki
podejmuje próby wsadzenia smoczka do buzi, które coraz częściej kończą się sukcesem
czasami ugryzie się w palec i wtedy jest wielki krzyk i zaskoczenie
coraz częściej bawi się zabawkami
i ciągle domaga przytulania, buziaków i czułości
czwartek, 30 sierpnia 2012
POSTĘPY
witam
dawno nic nie pisałam
mam same dobre wiadomości
Jagoda robi ogromne postępy
każdy dzień zaczyna od uśmiechu, cieszy ją nasza bliskość , każdy buziak, czy przytulenie
zaczęła obracać się na brzuszek !!! SAMA
narazie tylko przez prawą stronę , ale to gigantyczne osiągnięcie
jest to rodzaj zabawy, oczywiście najłatwiej obracać się w wannie podczas kąpieli
ale na łóżku też idzie jej wspaniale
oczywiście za każdym razem kończy się mega śmiechem, bo przecież to jest bardzo zabawne :) a nas ogromnie cieszy , więc wszyscy się śmieją
potrafi też wrócić na plecy, co początkowo było trudne
jak jest w pozycji półleżącej to zaczyna sama siadać prosto, no podnosić się do siadu, nie do końca wie jak zapanować nad głową która często przeciąga na prawą stronę, ale nie poddaje się i często próbuje
ma swoje ulubione dźwięki - co świadczy o tym, że SŁYSZY
reakcje wzrokowe też się stanowczo poprawiły, jeżeli np podejdzie się do Jagody z prawej strony i coś się powie, to zerka w tą stronę z której się mówi
jaskrawe kolory też są w stanie ją zainteresować i sprawić, że zerka w ich stronę
rozpoznaje głosy, osoby i sytuacje
rano wręcz wymusza spacer :) i jak tylko zaczynam ją ubierać do wyjścia to ona już wie, że wychodzimy
dodatkowo dziewczyna bardzo się rozgadała, MAMA, BABA, AM, MAM, DAJ, AŁA
hahaha AŁA to woła chyba od urodzenia
jest też wiele innych dźwięków , bardzo charakterystycznych i posiadających własne znaczenie , ale to już bardziej w języku stworzonym na własne potrzeby
na szczęście dla nas zrozumiałym
napady omijają Jagodę z daleka
codzienność stałą się radosna i stabilna
Jagoda jest OGROMNYM SKARBEM , jest dzieckiem bardzo radosnym, chłonie życie i każdą chwilę, to nasz jest CUD
dawno nic nie pisałam
mam same dobre wiadomości
Jagoda robi ogromne postępy
każdy dzień zaczyna od uśmiechu, cieszy ją nasza bliskość , każdy buziak, czy przytulenie
zaczęła obracać się na brzuszek !!! SAMA
narazie tylko przez prawą stronę , ale to gigantyczne osiągnięcie
jest to rodzaj zabawy, oczywiście najłatwiej obracać się w wannie podczas kąpieli
ale na łóżku też idzie jej wspaniale
oczywiście za każdym razem kończy się mega śmiechem, bo przecież to jest bardzo zabawne :) a nas ogromnie cieszy , więc wszyscy się śmieją
potrafi też wrócić na plecy, co początkowo było trudne
jak jest w pozycji półleżącej to zaczyna sama siadać prosto, no podnosić się do siadu, nie do końca wie jak zapanować nad głową która często przeciąga na prawą stronę, ale nie poddaje się i często próbuje
ma swoje ulubione dźwięki - co świadczy o tym, że SŁYSZY
reakcje wzrokowe też się stanowczo poprawiły, jeżeli np podejdzie się do Jagody z prawej strony i coś się powie, to zerka w tą stronę z której się mówi
jaskrawe kolory też są w stanie ją zainteresować i sprawić, że zerka w ich stronę
rozpoznaje głosy, osoby i sytuacje
rano wręcz wymusza spacer :) i jak tylko zaczynam ją ubierać do wyjścia to ona już wie, że wychodzimy
dodatkowo dziewczyna bardzo się rozgadała, MAMA, BABA, AM, MAM, DAJ, AŁA
hahaha AŁA to woła chyba od urodzenia
jest też wiele innych dźwięków , bardzo charakterystycznych i posiadających własne znaczenie , ale to już bardziej w języku stworzonym na własne potrzeby
na szczęście dla nas zrozumiałym
napady omijają Jagodę z daleka
codzienność stałą się radosna i stabilna
Jagoda jest OGROMNYM SKARBEM , jest dzieckiem bardzo radosnym, chłonie życie i każdą chwilę, to nasz jest CUD
piątek, 3 sierpnia 2012
wakacje
Jagoda nareszcie cieszy się dobrym samopoczuciem
chodzimy na spacery i korzystamy z wspaniałej pogody
rzadko możemy sobie pozwolić na taki LUKSUS
więc chłoniemy jak najwięcej z każdej chwili
chodzimy na spacery i korzystamy z wspaniałej pogody
rzadko możemy sobie pozwolić na taki LUKSUS
więc chłoniemy jak najwięcej z każdej chwili
poniedziałek, 9 lipca 2012
zmiany
nasza sytuacja całkowicie się zmieniła
jakiś czas temu zmarł Teść, zostawiając nam swoją żonę
Mama jest po wycięciu raka złośliwego, dwóch wylewach, sparaliżowana w połowie, potrafi siedzieć na wózku inwalidzkim, jak się ją posadzi i poruszać prawą ręką dzięki czemu odpowiednio przygotowane posiłki zjada samodzielnie
wszystko trzeba zrobić koło niej
Jagoda w ostatnim okresie czuła się dość dobrze
chodziłyśmy na spacery, bawiła się z dziećmi, korzystała z rehabilitacji
jeden weekend gorączkowała do 40 stopni, ale udało nam się opanować sytuację bez szpitala
w czwartek znowu zaczęła nam się czuć gorzej, w weekend gorączkowała do 40 stopni
mimo całej wiedzy i doświadczenia jakie mamy, tym razem nie opanowaliśmy do końca sytuacji, więc dzisiaj przyjdzie Pani Doktor i zadecyduje czy zostajemy w domu czy jednak szpital
do tego Jagoda ma ogromne problemy ze snem, płacze nocami tak, że serce się kraja
więc tulimy, nosimy i tak do rana, a od rana trzeba się zajmować babcią
wszystko to bardzo odbija się na moim zdrowiu :(
staram się być silna i dawać radę, ale organizm włączył alarm awaryjny
jakiś czas temu zmarł Teść, zostawiając nam swoją żonę
Mama jest po wycięciu raka złośliwego, dwóch wylewach, sparaliżowana w połowie, potrafi siedzieć na wózku inwalidzkim, jak się ją posadzi i poruszać prawą ręką dzięki czemu odpowiednio przygotowane posiłki zjada samodzielnie
wszystko trzeba zrobić koło niej
Jagoda w ostatnim okresie czuła się dość dobrze
chodziłyśmy na spacery, bawiła się z dziećmi, korzystała z rehabilitacji
jeden weekend gorączkowała do 40 stopni, ale udało nam się opanować sytuację bez szpitala
w czwartek znowu zaczęła nam się czuć gorzej, w weekend gorączkowała do 40 stopni
mimo całej wiedzy i doświadczenia jakie mamy, tym razem nie opanowaliśmy do końca sytuacji, więc dzisiaj przyjdzie Pani Doktor i zadecyduje czy zostajemy w domu czy jednak szpital
do tego Jagoda ma ogromne problemy ze snem, płacze nocami tak, że serce się kraja
więc tulimy, nosimy i tak do rana, a od rana trzeba się zajmować babcią
wszystko to bardzo odbija się na moim zdrowiu :(
staram się być silna i dawać radę, ale organizm włączył alarm awaryjny
środa, 13 czerwca 2012
2012.06.13
od dawna zbieram się żeby napisać
od odejścia Danielka było to bardzo trudne
codziennie myślę o Mamie małego Aniołka, jaka jest dzielna i ile miłości dała swojemu jedynemu dziecku
czy ja dam wystarczająco dużo miłości Jagodzie ?
różne myśli krążyły mi po głowie ...
ostatni raz byłyśmy w szpitalu przed Świętami Wielkanocnymi tego roku
Święta spędziłyśmy w domu i tak powoli z dnia na dzień codzienność stawała się coraz spokojniejsza, Jagoda nabierała sił, coraz wyraźniej kształtował się jej charakter ( stanowczy i zadziorny )
unikaliśmy skupisk ludzkich , sklepów, zaczęłyśmy chodzić na codzienne spacery, a czasami kilka razy dziennie w bardzo miłym towarzystwie najlepszej koleżanki Jagody czyli Oli
zaczęliśmy powoli planować czas najpierw z dnia na dzień , później z kilkudniowym wyprzedzeniem, a plany udawało się realizować
napady już nigdy nie wróciły
Jagoda jest bardzo radosna, cieszy ją bliskość, czułość, zabawy, szczególnie te z Olą, uwielbia spacery , lubi pozycję siedzącą chociaż nie potrafi jeszcze siedzieć samodzielnie, ale dzielnie podejmuje próby co bardzo cieszy wszystkich
jeszcze kilka miesięcy temu nie wierzyłam , że uda nam się normalnie żyć
szpitale stały się codziennością , kalendarz był wypełniony wizytami kontrolnymi u specjalistów, a czas spędzony w domu był jak prezent na Boże Narodzenie na które się czeka cały rok, a trwa krótką chwilę
teraz nasze życie wygląda całkiem inaczej, jest spokojne, toczy się w swoim rytmie
jest to wynik połączenia ogromnej pracy wielu specjalistów, diety ketogennej i cud
od odejścia Danielka było to bardzo trudne
codziennie myślę o Mamie małego Aniołka, jaka jest dzielna i ile miłości dała swojemu jedynemu dziecku
czy ja dam wystarczająco dużo miłości Jagodzie ?
różne myśli krążyły mi po głowie ...
ostatni raz byłyśmy w szpitalu przed Świętami Wielkanocnymi tego roku
Święta spędziłyśmy w domu i tak powoli z dnia na dzień codzienność stawała się coraz spokojniejsza, Jagoda nabierała sił, coraz wyraźniej kształtował się jej charakter ( stanowczy i zadziorny )
unikaliśmy skupisk ludzkich , sklepów, zaczęłyśmy chodzić na codzienne spacery, a czasami kilka razy dziennie w bardzo miłym towarzystwie najlepszej koleżanki Jagody czyli Oli
zaczęliśmy powoli planować czas najpierw z dnia na dzień , później z kilkudniowym wyprzedzeniem, a plany udawało się realizować
napady już nigdy nie wróciły
Jagoda jest bardzo radosna, cieszy ją bliskość, czułość, zabawy, szczególnie te z Olą, uwielbia spacery , lubi pozycję siedzącą chociaż nie potrafi jeszcze siedzieć samodzielnie, ale dzielnie podejmuje próby co bardzo cieszy wszystkich
jeszcze kilka miesięcy temu nie wierzyłam , że uda nam się normalnie żyć
szpitale stały się codziennością , kalendarz był wypełniony wizytami kontrolnymi u specjalistów, a czas spędzony w domu był jak prezent na Boże Narodzenie na które się czeka cały rok, a trwa krótką chwilę
teraz nasze życie wygląda całkiem inaczej, jest spokojne, toczy się w swoim rytmie
jest to wynik połączenia ogromnej pracy wielu specjalistów, diety ketogennej i cud
Subskrybuj:
Posty (Atom)
